Archiwa kategorii 'kodeks prawa'

Upadłość konsumencka i prawo jakie nam do niej przysługuje to bardzo modny ostatnio temat. Możliwość taką wprowadza prawo upadłościowe. Najważniejsze jednak jest to, że z prawo do jej skorzystania będą mieć osoby fizyczne raz na 10 lat. Jednakże ustawodawca nałożył dodatkowe obostrzenia. Mianowicie tzw. bankructwo będzie można ogłosić tylko w przypadku, gdy wina nie będzie zależna od nas, na przykład w przypadku choroby, wypadku bądź innych zdarzeń losowych. Upadłość konsumencką może orzekać tylko i wyłącznie sąd. To on ustali także wszelkie możliwe do zrealizowania spłaty zalęgłych wierzytelności, które w ciągu pięciu lat powinny zostać zwrócone. Na wniosek upadłego czas ten może zostać przedłużony o kolejne dwa lata. Co ważne w tym czasie dłużnik pozbawiony jest prawa do zawierania kredytów oraz robienia zakupów na raty. Jeśli sytuacja upadłego w jakimś znaczącym stopniu ulegnie poprawie, sąd może zwiększyć sumę spłacanych rat. Tu jednak mowa jest o sytuacjach całkowicie nadzwyczajnych, jak wygranie w różnych grach czy tez otrzymanie spadku bądź darowizny. Tylko wtedy może zostać podniesiona kwota na rzecz spłaty wierzytelności. Co również ważne wniesienie wniosku o rozpoczęcie postępowania upadłościowego będzie także kosztowało mniej – wyniesie tylko 200 zł.



Ci, którzy nie zgadzają się z wyrokiem sądu, który się uprawomocnił przed 2004 rokiem mogą wnosić zażalenie na stwierdzenie niezgodności z prawem określonego orzeczenia. Jest to ważne ponieważ wcześniej poszkodowani nie mogli walczyć o swoje prawa. Ważne jednak jest tylko to, by skargę taką wnieść w czasie dwóch lat od uprawomocnienia się wyroku. Teraz jednak każda nasza pewność o wydaniu dla nas niesprawiedliwego wyroku, może zostać potwierdzona. Wszelkie ograniczenia, co do możliwości dochodzenia swoich praw, są niezgodne z prawem. Każdy może domagać się ponownego rozpatrzenia sprawy, bądź wnieść zażalenie na jej wynik. Konstytucja gwarantuje prawo do wynagrodzenia . Jednakże sądy nasze nie działają jeszcze na tyle kompetentnie, by ich realizacja przebiegała choćby w miarę sprawnie. Okazuje się bowiem, że wejście w życie w 1997 roku obowiązującej konstytucji nie poprzedziło stworzenia idealnych warunków, w których prawo to byłoby realizowane. Sprawą zainteresował się już sam Rzecznik Praw Obywatelskich – Janusz Kochanowski. Trzeba mieć więc nadzieję, że niedługo sprawa ta zostanie pomyślnie rozwiązana, tak, by nie było żadnych ograniczeń w dochodzeniu do prawdy.



Elektroniczny dozór sądowy to ostatnio bardzo popularny temat. W Polsce wciąż jeszcze jest to zupełna nowość, ale na Zachodzie i w Stanach Zjednoczonych funkcjonuje już od jakiegoś czasu z wielkim powodzeniem. W naszym kraju system ten zaczął działać od 1 września 2009 roku, ale jednak wciąż bardzo dużo w nim niedociągnięć. Już w chwili jego uruchomienia okazał się on całkowitym niewypałem, głównie ze względu na zbyt duże koszty. Nie przewidziano bowiem, że wpłynie aż tyle wniosków o areszt domowy. Choć pism o elektroniczną bransoletkę złożyło ponad 300 więźniów, to jednak zaledwie 18 z nich ją dostało. I choć elektroniczny dozór miał za zadanie zlikwidowanie przeludnienia w więzieniach, to jednak póki co, jest to raczej nierealne. W Polsce bransoletki miały posłużyć do monitorowania tych, którzy popełnili raczej drobne przestępstwa, jak na przykład jazda pod wpływem alkoholu bądź długi alimentacyjne. Pomimo tego, że jasno to zostało zaznaczone, to do sądów wpłynęło wiele pism od skazanych recydywistów, którzy kompletnie nie mają szans na skorzystanie z elektronicznego dozoru. Sądy tracą więc czas i pieniądze na odpowiadanie na kolejne pisma, a wystarczyłoby, żeby skazany lepiej przeczytał ustawę.



Mapa Strony